Czwartkowe popołudnie. Pod pałac w Kokoszycach zaczynają podjeżdżać samochody, z których wysypują się członkowie Grupy 33 z obszaru Katowic, Wrocławia, Poznania i Warszawy. To znak, że w rekolekcyjnym domu archidiecezji katowickiej rozpoczynają się doroczne rekolekcje Duszpasterstwa Osób Stanu Wolnego.
Po rozlokowaniu poznajemy księdza rekolekcjonistę Michała Anderko. Temat rekolekcji to: "Uczniowie i misjonarze nadziei na wzór Maryi".
Pierwsza msza święta i pierwsze ważne słowa, (pierwsze z wielu ważnych, jakie tu usłyszymy) - "zostawcie wszystko, plany, wyobrażenia. Pozwólcie działać Bogu".
A potem, gdy dopiero co zaczęliśmy zasypiać, komunikat: "W budynku wykryto dym. Prosimy spokojnie opuścić budynek. Nie korzystać z wind". Ponad 40 minut staliśmy na dworze. Ostatecznie alarm został odwołany.
W piątek kolejne słowa: "Boży plan, na pierwszy rzut oka, zawsze komplikuje życie człowieka wierzącego" i "Odczytuj swoje życie jako drogę, którą przygotował dla ciebie Pan".
A na koniec - "Wszystko w naszym życiu ma sens- nie znaczy, że jest dobre, ale ma sens. Jest po coś".
W sobotę usłyszeliśmy: "Bóg kocha cię bardziej niż ty sam siebie", "We wszystkich okolicznościach słuchaj Boga". I znów "Pozwól działać Bogu w sobie".
Dużo ważnych myśli, słów, które trzeba rozważyć, przyswoić. Piękny park wokół kokoszyckiego pałacu pozwala na wyciszenie, regenerację, zastanowienie się nad sobą, na zebranie myśli. Trwanie przed Jezusem na adoracji również, ale tu pojawia się w naszych głowach pytanie: Panie Jezu, jak Cię usłyszeć, skoro w naszych głowach gonitwa myśli, skoro ciągle jesteśmy w ruchu a bezruch uważny jest za stratę czasu?
Ufamy, że tego trwania z radością przed Tobą też się w końcu nauczymy.
Czas rekolekcji to też czas utrwalenia lub nawiązywania relacji między nami. Możliwość rozmowy, wspólnej zabawy - dzięki Ci Panie.
Sobotnie popołudnie - trochę wolniejsze - wielu z nas wykorzystuje, by pokłonić się Uśmiechniętej Pani w niedalekim Pszowie. W kościele słyszymy głos jednej z parafianek: "Uśmiechnijcie się panie do Niej a Ona uśmiechnie się do pań". I faktycznie Matka Boża uśmiecha się do nas - dzięki Ci Maryjo:)
Wieczór, to czas adoracji a potem świadectwo ks. rekolekcjonisty przeplatane jego pięknym śpiewem.
I tak nadeszła niedziela.
Ostatnia eucharystia - i znowu zdanie, które pozostanie: "Pozwólcie Bogu działać w sobie".
Panie Boże, dzięki Ci za ten wspaniały czas.







